Zazdroszczę mu tej wewnętrznej siły; ja nie potrafiłbym tak łatwo oddać życia za innych. Ptak najwyraźniej się zawahał. Przed kolacją O'Toole zadzwonił do żony. Otóż to usłyszała za sobą znajomy głos. Może nigdy już nie zdarzy się okazja, żeby schwytać taki okaz. Trzeba wypełniać swoje obowiązki agencie! Udało mi się to sfilmować cieszyła się Francesca. Wszystko jest tak, jak było: trzęsę portkami ze strachu, że za pół godziny rozstanę się z życiem. Statek nie nadaje się do lotu. W instrukcji, którą dał mi Otto, wyczytałem, że można je zrzucić z najwyższego wieżowca w Nowym Jorku: i tak nie wybuchną.