Spojrzał w dół i ujrzał Nicole; tuż pod nią w powietrzu unosiły się jakieś potwory. Na jaki “wszelki wypadek? Michael O'Toole zamknął oczy i modlił się, aby Bóg dał mu znak. Po okrzyku Takagishiego zapadła cisza. Już miała je zamknąć, gdy w ciemnościach usłyszała jakiś rumor. Richard sięgnął do kieszeni i wydobył z niej przenośną stację meteorologiczną. Z tyłu szli Heilmann i O'Toole. Przy każdym ładunku potrwa to nie więcej niż minutę, ale to właśnie jest najważniejsze. Wrócę więc do Nowego Jorku. Nicole szła korytarzem łączącym kajuty. Pomyślał, że i Słońce świecące: teraz po drugiej stronie Ziemi, było czymś takim, tylko znacznie bliższym.