Gdzieś w oddali Nicole usłyszała muzykę, jakby grę szklanych dzwoneczków. Po lewej stronie znajdowało się okno wychodzące na ogród, przez które widział karłowate drzewka. Nicole, która przez ostatnią godzinę z uwagą słuchała Takagishiego, pozwoliła sobie na chwilę zamyślenia i przyglądała się mnichom wspinającym się po stromych schodach. Ale odpowiedzi nie było. Żona mówiła mi kiedyś, że mam dobre serce uśmiechnął się Takagishi ale mogła mieć co innego na myśli. Wakefield wzruszył ramionami i spojrzał na Takagishiego. Karmią nas tymi bajkami w Syndykacie, a my i tak wiemy, jak jest naprawdę. Zazdroszczę mu tej wewnętrznej siły; ja nie potrafiłbym tak łatwo oddać życia za innych.